A pożar w meczecie w Teheranie - trzy osoby zabite
Dokładna liczba zmarłych w pożarze nie określają. Wszystkie ofiary starć z policją i opozycji w sobotę w stolicy Iranu były co najmniej 20 osób, zgłoszonych telewizji CNN, cytując Iranu lekarzy.
To lotnisko NASA nie odczuł jedną kartę. Ale na co dzień zajmuje dziesiątki i baden travel setki lotów. Nie można rozsądzić z satelity, choć ma dziesiątki dużych budynków. Jest to duch lotnisko. Dokładniej - jedyny w świecie apartment ratings gentrys walk pełnym symulator lotnisko. Szczegóły...
Secret masakra: końcowy operacji sił rządowych Sri Lanki przeciwko Tamilskie Tygrysy
W końcowej fazie wojny domowej w Sri Lance, zabijając ponad 20 tysięcy cywilów tamilski, głównie z łuskanie, które walczyły siły rządowe, zgłaszane The Times ", w oparciu o wyniki ich dochodzenia. "To jest trzy razy wyższa niż oficjalne statystyki" - powiedziała Catherine Filp korespondenta.
Władze Sri Lanki, że siły rządowe, które zaprzestały używania ciężkiego sprzętu na 27 kwietnia i przestrzega zasady zawieszenia broni w neutralnej strefie, gdzie schronienia Tamils 100 tysięcy, w tym kobiet i dzieci. Winy za śmierć cywilów władze nakładają wyłącznie na rebeliantów, "tygrysy", które ukryć wśród cywilów, pisze wydanie. "Jednak dane z lotnicze fotografie, dokumenty urzędowe, Eyewitness finansowych i oceny ekspertów inny obraz," - zauważa autor. Według gazety, pod koniec kwietnia, wojska rozpoczęła masowe bombardowania, trwała około trzech tygodni. Według poufnych dokumentów ONZ, w neutralnej strefie przed końcem kwietnia, prawie 7 tysięcy zabitych cywilów. Następnie informują źródła w ONZ, liczba strat wzrosła dramatycznie: do 19 maja każdego dnia średnio tysięcy zabitych cywilów. Niezależni eksperci, analizując antenowe "The Times", stwierdził: Sądząc po lokalizacji ostrzeliwania stanowisk w armii i rebeliantów, zaprawy i wyłuskanie z "tygrysa" mało prawdopodobne, aby spowodować poważne straty.
- Około godz. 13:00 wybuchł pożar w budynku Berlaymont. System alarmowy zadziałał i budynek został w pełni ewakuowany. Strażacy są na miejscu, by opanować sytuację - ogłosiła w lakonicznym komunikacie KE. .
Jej rzecznik Johannes Laitenberger uspokajał, że nic nikomu się nie stało.
Odmówił spekulacji na temat przyczyn pożaru; nie chciał też powiedzieć, w której części ogromnego 14-piętrowego budynku, w którym na co dzień pracuje około 2 tys. osób, wybuchł ogień.
Pracownicy dopiero jutro zostaną poinformowani, kiedy będą mogli wrócić do biur.
- Jest wiele wersji, nie ma co spekulować, poczekajmy na to, co powiedzą strażacy, którzy są teraz w środku - apelował Laitenberger. - Jak tylko będziemy mieli bardziej całościowy obraz sytuacji, będziemy dzielić się informacjami - powiedział.
Ulice otaczające główny gmach zwany Berlaymont zostały ewakuowane i zablokowane; dostęp odcięto także do budynku, w którym mieszczą się biura mediów zagranicznych. Na miejsce przyjechały liczne wozy straży pożarnej, a nad Rondem Schumana, przy którym mieści się siedziba KE, lata śmigłowiec.
Już za kilkadziesiąt tysięcy złotych można kupić jeden ze 150 dworców, które chcą sprzedać Polskie Koleje Państwowe - powiedział rzecznik PKP Michał Wrzosek.
- Dworzec kupić może zarówno firma, jak i osoba prywatna - wystarczy zgłosić się do jednego z dziesięciu regionalnych Oddziałów Gospodarowania Nieruchomościami PKP - wyjaśnił.
W ofercie PKP znajdują się m.in. budynki dworcowe w Sochaczewie (woj. mazowieckie) w Suwałkach (woj. podlaskie), w Łęczycy (woj. łódzkie) oraz w Brzegu Dolnym (woj. dolnośląskie).
Na sprzedaż zostały wystawione także obiekty zabytkowe - np. zbudowany na przełomie XIX i XX wieku dworzec w Augustowie. Nowym właścicielom, PKP stawia jednak warunek - dworzec, który w momencie kupna jest czynny musi utrzymać funkcję dworcową. - Chodzi o to, by zachować ciągi komunikacyjne, zapewnić podróżnym dostęp do poczekalni i kas - tłumaczył rzecznik.
PKP nie stać na utrzymanie infrastruktury dworcowej w obecnym jej kształcie. Spółka zamierza zaoferować w sumie ok. 2,5 tys. budynków oraz czynnych i nieczynnych dworców. W spółce pozostaną tylko 83 dworce, określone jako "strategiczne", umieszczone przy liniach kolejowych o państwowym znaczeniu.
Ok. 1000 dworców, zarówno czynnych jak i nieczynnych, spółka chce przekazać samorządom. - Do końca 2008 r. samorządy przejęły od nas 79 dworców. W tym m.in. dworce w Będzinie i Giżycku - powiedział Wrzosek.
- Otrzymaliśmy polską skargę i ją analizujemy. Jeśli część spotu to rzeczywiście zdjęcia z lat 90., to zostanie to zmienione - powiedział Hennon który jest rzecznikiem odpowiedzialnej za strategię komunikacji społecznej komisarz Margot Wallstroem.
- Duński piłkarz Aston Villi Martin Laursen zakończył karierę z powodu przedłużającej się przerwy po kontuzji kolana - poinformował klub z Birmingham.
31-letni Laursen przeszedł z AC Milan do Aston Villi w 2004 roku i szybko został kapitanem drużyny. Od stycznia nie pojawił się jednak na boisku wskutek skomplikowanej kontuzji prawego kolana. W reprezentacji Danii rozegrał 53 mecze.
Porozumienie w sprawie potyczki zawarto kilkanaście dni temu. Wcześniej promotorzy Adamka przez wiele tygodni bezskutecznie negocjowali m.in. Amerykanami Bernardem Hopkinsem i Royem Jonesem Jr. oraz Glenem Johnsonem z Jamajki.
32-letni Polak stoczył dotychczas 38 walk, z których 37 wygrał, a jedną przegrał. Pięć lat młodszy Godfrey legitymuje się rekordem 18-1. Ponad rok temu uległ na punkty (w eliminatorze federacji WBC) Czechowi Rudolfowi Krajowi.
Rodzina Gmurków zapewniła za pośrednictwem telewizji, że udostępni jutro bez oporu fragment działki potrzebny do poszerzenia ul. Powstańców Śląskich.
– Pozwolimy zająć teren. Obawiamy się użycia siły przez policję. Nie chcemy też ponosić kosztów egzekucji komorniczej – taką deklarację złożyła w TVN Warszawa Wanda Tarnowska z rodziny Gmurków.Urzędnicy twierdzą jednak, że jest już za późno. Egzekucja komornicza i tak ruszy dziś o godz. 10.
Czy deklarację Wandy Tarnowskiej potwierdzają inni współwłaściciele domu? Tego nie wiadomo, bo nie chcą się w tej sprawie wypowiadać.
Zresztą urzędnicy podchodzą do tych zapewnień sceptycznie. Rodzina Gmurków jest znana z tego, że zmienia zdanie w ostatniej chwili. Tak było w czwartek, kiedy urzędnicy też mieli przejąć działkę polubownie, ale ostatecznie zostali ośmieszeni i odeszli z kwitkiem.
Przedstawiciele miasta przyjdą do domu Gmurków w asyście policji i straży miejskiej. To finał prób przejęcia działki, podejmowanych od 1987 roku. Urzędnicy zaangażowani w operację nie chcą wypowiadać się pod nazwiskiem.
– Będą czołgi, armaty i samoloty – usłyszeliśmy od nich ironiczny komentarz. – Nawet jeśli rano rodzina zdecyduje się na wydanie nieruchomości, zostanie obciążona kosztami eksmisji. To kwota ok. 50 tys. zł.
Warszawa, Gdańsk, Wrocław i Poznań - tam mecze będą na pewno. Z powodu problemów infrastrukturalnych nie zapadły decyzje dotyczące Ukrainy
Centrum Olimpijskie w Warszawie. Prezydenci polskich miast razem z ministrem sportu Mirosławem Drzewieckim zgromadzili się aby wysłychać konferencji Michela Platini z Bukaresztu, na której ogłoszono miasta w których odbędzie się Euro-2012 Polska-Ukraina
autor zdjęcia: Kuba Kamiński
źródło: Fotorzepa
Centrum Olimpijskie w Warszawie. Prezydenci polskich miast razem z ministrem sportu Mirosławem Drzewieckim zgromadzili się aby wysłychać konferencji Michela Platini z Bukaresztu, na której ogłoszono miasta w których odbędzie się Euro-2012 Polska-Ukraina
Chorzów i Kraków zostały odrzucone. Wszystkie miasta zaproponowane przez Polskę spełniały warunki - podkreślał Michel Platini - ale umowy zostały podpisane tylko z czterema.
Z miast ukraińskich pewny - jako stolica - może być tylko Kijów. Ale nawet "stolica Ukrainy musi jeszcze poczynić znaczące starania i udowodnić swoje przygotowanie przed 30 listopada 2009 roku" - zaznaczył szef UEFA. Przed szansą organizowania rozgrywek staną najprawdopodobniej Lwów, Donieck i Charków. Mają czas do 30 listopada na przyśpieszenie przygotowań. Chodzi nie tylko o poszczególne stadiony, ale i infrastrukturę, transport i zakwaterowanie. Definitywnie odrzucono Odessę i Dniepropietrowsk.
"Niestety, nie jest możliwe dziś określenie ostateczne miast-organizatorów ME-2012 na Ukrainie. Chcielibyśmy utrzymać równowagę w obydwu krajach (w Polsce i na Ukrainie), ale jeśli ukraińskie miasta do 30 listopada nie spełnią warunków, wówczas turniej rozegrany zostanie w czterech miastach polskich i dwóch najlepiej przygotowanych ukraińskich" - powiedział Platini na konferencji prasowej w stolicy Rumunii.
"Kryzys na świecie bardzo poważnie dotknął Ukrainę i utrudnił organizację Euro" - stwierdził Platini.
Jak to mówił Kisiel o socjalizmie? Że bohatersko zwalcza problemy, które sam stworzył? Myśl ta wprawdzie dotyczyła socjalizmu w wydaniu sowieckim, bo ten akurat miał autor przed oczami, ale postęp zawsze wygląda mniej więcej tak samo, bez względu na szerokość geograficzną. Opisana niedawno holenderska walka o ograniczenie dostępu do sklepików z "miękkimi" narkotykami to tylko jeden z wielu przykładów.
Owe sklepiki, które dla ograniczenia przyjezdnej klienteli pracowicie zamienia się dziś w zamknięte kluby z kartą wstępu, miały wszak problemy z narkotykami rozwiązać. Legalizacja narkotyków "miękkich" miała zmniejszyć popyt na "twarde".
Co prawda policyjne statystyki pokazują, że popyt ten poważnie wzrósł, a "legalne" palarnie obrosły potężną jak nigdy czarnorynkową infrastrukturą, zapewniającą ich klientom "coś mocniejszego", ale wszyscy uparcie twierdzą, że idea jest słuszna, tylko trzeba popracować nad szczegółami.
Policyjne statystyki mają się też nijak do zapowiedzi, jakie towarzyszyły innemu sztandarowemu pomysłowi postępowców – legalizacji prostytucji. W krajach, które to w mniejszym czy większym stopniu uczyniły, patologie z nią związane – na czele z handlem kobietami – jakoś bynajmniej nie zmalały. Przeciwnie, nasilają się, i to proporcjonalnie do stopnia legalizacji.