Rodzina Gmurków zapewniła za pośrednictwem telewizji, że udostępni jutro bez oporu fragment działki potrzebny do poszerzenia ul. Powstańców Śląskich.
– Pozwolimy zająć teren. Obawiamy się użycia siły przez policję. Nie chcemy też ponosić kosztów egzekucji komorniczej – taką deklarację złożyła w TVN Warszawa Wanda Tarnowska z rodziny Gmurków.Urzędnicy twierdzą jednak, że jest już za późno. Egzekucja komornicza i tak ruszy dziś o godz. 10.
Czy deklarację Wandy Tarnowskiej potwierdzają inni współwłaściciele domu? Tego nie wiadomo, bo nie chcą się w tej sprawie wypowiadać.
Zresztą urzędnicy podchodzą do tych zapewnień sceptycznie. Rodzina Gmurków jest znana z tego, że zmienia zdanie w ostatniej chwili. Tak było w czwartek, kiedy urzędnicy też mieli przejąć działkę polubownie, ale ostatecznie zostali ośmieszeni i odeszli z kwitkiem.
Przedstawiciele miasta przyjdą do domu Gmurków w asyście policji i straży miejskiej. To finał prób przejęcia działki, podejmowanych od 1987 roku. Urzędnicy zaangażowani w operację nie chcą wypowiadać się pod nazwiskiem.
– Będą czołgi, armaty i samoloty – usłyszeliśmy od nich ironiczny komentarz. – Nawet jeśli rano rodzina zdecyduje się na wydanie nieruchomości, zostanie obciążona kosztami eksmisji. To kwota ok. 50 tys. zł.